Posty

Wyświetlam posty z etykietą Śwatłoczułość

"Światłoczułość" Jakub Jarno

Obraz
10/10      Ogromna ilość zachwytów nad powieścią "Światłoczułość" spowodowała, że nie mogłam pozostać w grupie osób, które jej nie przeczytały. Byłam też przekonana, że po lekturze rozpoznam kto kryje się pod pseudonimem Jakub Jarno.      Wojna. Czy może być coś gorszego? Być może tak, ale kiedy jesteś dzieckiem i wojna zabiera Ci wszystkich i wszystko co kochasz, nie ma większej tragedii. A wojna to przecież ludzie. I właśnie ludzie mordują rodzinę chłopca i resztę mieszkańców wioski. Jemu życie ratuje Żerka, dziewczynka, która zjawia się w miejscu wypasu krów, jak anioł stróż. Przez moment mają tylko siebie. Trzeba uciekać, ukryć się, przeżyć... a przecież są tylko dziećmi. Los rozdzieli ich drogi, ale nie serca.      Nie znajduję słów. Chciałabym opowiedzieć o emocjach, jakie towarzyszyły mi podczas czytania i które wróciły teraz, kiedy to piszę, ale nie potrafię. Co mogę napisać o książce, która już na osiemnastej stronie rozd...