Posty

Wyświetlam posty z etykietą powieść

"Proste równoległe" Agata Romaniuk

Obraz
3/10      Książkę Agaty Romaniuk "Proste równoległe" przeczytałam w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki. Niestety nie przypadła mi do gustu i znalazłam się w grupie klubowiczek, które tę pozycję mocno skrytykowały. Cóż... bywa i tak.      Wanda i Marta. Dwie kobiety tak różne i równocześnie tak bardzo podobne. Na pewno łączy je miłość do skrzypiec. Ta pierwsza udziela drugiej, dużo młodszej dziewczynce, lekcji gry na tym cudownie brzmiącym instrumencie. Poznajemy historie z ich życia, miłosne wyboje i przede wszystkim emocje targające kobietami postawionymi przed życiowym wyborem. Każda w innej, rządzącej się swoimi prawami epoce. Jest też odwieczne pytanie: czy żeby zrobić światową karierę, trzeba poświęcić wszystko?      Ogromny potencjał, świetny temat mistrzyni i uczennicy (wielokrotnie spotykany w literaturze), a jednak rozczarowanie na całej linii. Powiedzieć, że kompletnie się w opowieści pogubiłam, to jakby nic nie powiedzie...

"Moje zmory" Gwendoline Riley

Obraz
5/10      Za mną kolejna powieść Wydawnictwa Czarne. Po przeczytaniu książki "Moje zmory" Gwendoline Riley, wiem już na pewno, że kocham to wydawnictwo tylko za reportaże.      Bridget to kobieta, która na pozór prowadzi uporządkowane życie. Jednak jej codzienność naznaczona jest cieniem dzieciństwa spędzonego w rodzinie, gdzie emocjonalna manipulacja, egoiz i osamotnienie były na porządku dziennym. Jej matka, Henia, jest pełna sprzeczności - apodyktyczna, pozbawiona empatii, ale jednocześnie głęboko samotna. Ojciec Bridget z kolei jawi się jako człowiek narcystyczny, samolubny i wyrachowany, traktujący swoje dzieci w sposób instrumentalny.      Struktura książki jest fragmentaryczna, czyli historia nie rozwija się linearnie, tylko przypomina migawki z przeszłości i teraźniejszości. Delikatnie mówiąc, nie jest to moje ulubione rozwiązanie i czytanie tak skonstruowanej powieści bardzo mnie zmęczyło. Nie potrafiłam wejść w tę opowie...

"Wszystkie moje rewolucje" Négar Djavadi

Obraz
6/10      Powieść Négar Djavadi pt. "Wszystkie moje rewolucje" wzięłam w ciemno, bez zastanowienia i jakichkolwiek oczekiwań. Okazała się niezwykle poruszająca książką, w której historia bohaterki splata się z burzliwymi wydarzeniami politycznymi i społecznymi XX i XXI wieku.     Główna bohaterka, Iman, dorasta w Paryżu jako córka irańskich imigrantów. Choć wychowuje się we Francji, jej tożsamość rozdarta jest między dziedzictwem przodków, a zachodnimi wartościami, które nie zawsze okazują się tak otwarte, jak mogłoby się wydawać. Iman jest queerową kobietą, która musi mierzyć się z poczuciem obcości - zarówno w rodzinie, jak i społeczeństwie. Opowieść o sobie i przodkach snuje w poczekalni kliniki leczenia niepłodności.      Djavadi stosuje dynamiczny, fragmentaryczny styl, w którym teraźniejszość miesza się ze wspomnieniami, a narracja skacze między różnymi momentami życia bohaterki. Język powieści jest surowy, można powiedzieć, że b...

"Mój mały zwierzaku" Marieke Lucas Rijneveld

Obraz
8/10      Trudno zebrać myśli. Trudno ubrać w słowa emocje towarzyszące mi podczas czytania powieści "Mój mały zwierzaku" Marieke Lucasa Rijnevelda. Zrozumieją mnie tylko Ci, którzy mają tę lekturę za sobą.      Witajcie w holenderskim gospodarstwie specjalizujacym się w hodowli krów. Mieszka tutaj czternastoletnia dziewczynka, jej ojciec oraz starszy brat. Często odwiedza ich czterdziestodziewięcioletni weterynarz. Dba o zdrowie zwierząt, a przy okazji "zakochuje" się w nastolatce. Ów pan ma żonę i dwóch synów, co nie przeszkadza mu w snuciu fantazji o fizyczności z dziewczynką... i wcielaniu ich w życie.      Książka to monolog pedofila, w którym kropku na końcu zdania zdarzają się dość rzadko. Ale co tam kropki, kiedy mamy do czynienia z takim tekstem! Uczucia i pragnienia dojrzałego mężczyzny w stosunku do dziecka, wzbudziły przede wszystkim moje obrzydzenie. A jednak nie wszystko w tej powieści jest takie oczywiste. Dziewczyn...

"Królikarnia" Tess Gunty

Obraz
8/10      Są książki, po przeczytaniu których, napisanie recenzji przychodzi mi łatwo i słowa falami wylewają się na papier. Są też książki takie jak "Królikarnia" Tess Gunty.       Przenieśmy się do wymierającego amerykańskiego miasteczka, a konkretnie do kompleksu mieszkań nazywanego Królikarnią. To tutaj mieszka większość bohaterek i bohaterów książki. Najważniejsza jest nastoletnia Blandine. Dziewczyna przeszła w życiu wiele, a w egzystencji pomaga jej fascynacja średniowiecznymi mistyczkami. Poznajcie też Joan Kowalski, która ma dość nietypową pracę. Warto też zastanowić się czy światowej sławy aktorka, może znaleźć czas na wychowanie syna i być dobrą matką. I co ten mężczyzna poczuje po jej śmierci?       W książce przewija się wiele postaci. Autorka nie wszystkim poświęciła tyle samo uwagi, ale jest to przemyślana i spójna opowieść. Historia dramatyczna, smutna i refleksyjna. Ukazuje życie takim, jakim jest, a z macier...

"Tube. Opowieść o pewnym życiu" Sohn Won-Pyung

Obraz
3/10      Czytaliście powieśc "Almond" Sohn Won-Pyung? Mnie bardzo się podobała ta historia o chłopcu, który nie odczuwał emocji. Właśnie dlatego, bez zastanowienia, sięgnęłam po książkę "Tube. Opowieść o pewnym życiu" tej samej autorki. Niestety tym razem bardzo się zawiodłam.      Kim Seong-gon Andrea nie chce już żyć. Próbuje utopić się w rzece, ale jest takim pechowcem i nieudacznikiem, że nawet to mu nie wychodzi. Przez całe, niemal pięćdziesięcioletnie życie, dostawał od życia kopniaki. Czegokolwiek się dotknął, jakikolwiek rozwinął interes, wszystko po krótkim czasie okazywało się porażką. Nawet jego małżeństwo nie przetrwało zbyt długo.      Mężczyzna daje sobie jeszcze jedną szansę. Opracowuje metodę, dzięki której na pewno uda się osiągnąć sukces. Ma ona polegać na nieoczekiwaniu natychmiastowej nagrody i dochodzeniem do wszystkiego małymi krokami. Kim Seong-gon Andrea zaczął od poprawy swojej postawy i nauczeniu się uśm...

"Tysiąc księżyców" Sebastian Barry

Obraz
9/10      Czuję się nieswojo. Po przeczytaniu książki "Tysiąc księżyców" Sebastiana Barry'ego dowiedziałam się, że jest ona kontynuacją "Dni bez końca", powieści, o której istnieniu nie wiedziałam. Może kogoś to śmieszyć, ale dla mnie taka sytuacja jest niekomfortowa.      Mamy XIX wiek. Główna bohaterka Ojinjintka - Indianka Lakota, zwana Winoną, nie ma łatwego życia. Pomimo tego, iż żyje dopiero kilkanaście lat, dźwiga na swoich barkach ogrom cierpienia. Kiedy miała siedem lat została sierotą. Obecnie mieszka z Johnem i Tomasem - przybranymi rodzicami, dwojgiem czarnoskórych oraz właścicielem farmy. Tennesee nie jest przyjaznym miejscem dla ludzi o innym niż biały kolorze skóry. Dziewczyna pracuje jednak u prawnika, a nawet staje się obiektem westchnień miejscowego chłopaka. Wszystko się zmienia po brutalnym pobiciu i zgwałceniu Winony.      Brakuje słów na opisanie emocji, które towarzyszyły mi podczas lektury. Jest to opowieść...

"Dom Holendrów" Ann Patchett

8/10      Pierwszą przeczytaną przeze mnie książką Ann Patchett było "Belcanto". Obiecałam sobie, że nie będzie to moja ostatnia powieść autorki, dlatego wpisałam na moją długą listę "Dom Holendrów". Słyszałam o nim dużo dobrego i jak się okazało, była to prawda.      Danny i Maeve, młodszy brat i starsza siostra, mieszkają z ojcem i służbą w wielkim domu, na ścianach którego wiszą portrety poprzednich właścicieli. Matka zostawiła rodzinę, kiedy chłopiec miał trzy lata. Daje mu to ten komfort, że nie tęskni, bo nie pamięta. Ojciec znajduje sobie nową kobietę, a ta wprowadza się do domu z dwoma córkami. Od razu skojarzyłam tę sytuację z "Kopciuszkiem", gdzie też była zła macocha.      "Dom Holendrów" to piękna saga rodzinna. Dzieci rosną, dojrzewają, starzeją się, ale nie potrafią zapomnieć trudnego dzieciństwa. Rodzeństwo często podjeżdża pod dom, w którym już nie mieszka i rozmawia o przeszłości. O ojcu nieokazującym uczuć, matce, po której ...