"Moje zmory" Gwendoline Riley
5/10 Za mną kolejna powieść Wydawnictwa Czarne. Po przeczytaniu książki "Moje zmory" Gwendoline Riley, wiem już na pewno, że kocham to wydawnictwo tylko za reportaże. Bridget to kobieta, która na pozór prowadzi uporządkowane życie. Jednak jej codzienność naznaczona jest cieniem dzieciństwa spędzonego w rodzinie, gdzie emocjonalna manipulacja, egoiz i osamotnienie były na porządku dziennym. Jej matka, Henia, jest pełna sprzeczności - apodyktyczna, pozbawiona empatii, ale jednocześnie głęboko samotna. Ojciec Bridget z kolei jawi się jako człowiek narcystyczny, samolubny i wyrachowany, traktujący swoje dzieci w sposób instrumentalny. Struktura książki jest fragmentaryczna, czyli historia nie rozwija się linearnie, tylko przypomina migawki z przeszłości i teraźniejszości. Delikatnie mówiąc, nie jest to moje ulubione rozwiązanie i czytanie tak skonstruowanej powieści bardzo mnie zmęczyło. Nie potrafiłam wejść w tę opowie...