"Drugie imię. Septologia I - II" Jon Fosse
7/10
Ostatnio mam ochotę na książki noblistów. Ciekawi mnie, co mają w sobie, że ich autorzy otrzymali tę najbardziej prestiżową nagrodę w dziedzinie literatury. Książka Jona Fossea "Drugie imię. Septologia I - II" zdecydowanie ma to coś, co wyróżnia ją z tłumu.
Malarz Asle namalował obraz. Są to dwie przecinające się linie - fioletową i brązową. Sąsiad i przyjaciel Åsleik jest rybakiem i co roku na święta Bożego Narodzenia obdarowuje siostrę obrazem otrzymanym od Aslego. W mieście mieszka imiennik malarza, alkoholik i właściciel psa. Asle czuje się za niego odpowiedzialny i często go odwiedza. Pewnego razu znajduje go leżącego na chodniku pod warstwą śniegu.
Na niemal trzystu stronach powieści, akcji jest jak na lekarstwo. Są za to niebywale długie rozmyślania, dzięki którym poznajemy charakter głównego bohatera. Czytamy o jego religijności, niechęci do alkoholu, tęsknocie za zmarłą żoną, młodości i dzieciństwie. Nie sposób nie polubić Aslego.
"Drugie imię" jest najdziwniejszą pozycją jaką w życiu przeczytałam. Autor nie lubi się z kropkami (w całej powieści nie ma ani jednej), kocha za to przecinki i znaki zapytania. Uwielbie również powtórzenia, które występują nawet kilka razy na jednej stronie. Najważniejsza jest relacja między bohaterami, a nie wartka akcja. Ta książka to strumień, który zmienia się w rzekę i nie ma sposobu na zatrzymanie nurtu.
Po około pięćdziesięciu stronach, kiedy przyzwyczaiłam się do stylu autora i zaakceptowałam brak kropek (co nie było łatwe), wiedziałam że przeczytam tę septologię do końca. "Drugie imię" to książka wyjątkowa, inna i niebywale wciągająca, choć z pewnością nie dla każdego. Polecam spróbować i nie zniechęcać się trudnym początkiem. Czytajcie!
Wydawnictwo ArtRage
Stron: 296
Tytuł oryginału: Det andre namnet, Septologien I - II
Komentarze
Prześlij komentarz