"Polska odwraca oczy" Justyna Kopińska
7/10
Nikogo już nie dziwi, że tragedie dzieję się obok nas, często za ścianą. Książka Justyny Kopińskiej "Polska odwraca oczy" wydana w 2016 roku zmusza do spojrzenia na koszmary sprzed lat, bez odwracania oczu.
Szesnaście reportaży. Każdy budzący grozę i wyzwalający skrajne emocje. Dla mnie najtrudniejszy jest pierwszy. Głos ma w nim kobieta, która pokochała Mariusza Trynkiewicza i została jego żoną. Nóż w kieszeni się otwiera podczas czytania, jaki on jest wspaniały i jak niesłusznie został skazany. Twierdzi ona również, że zamordowani chłopcy sami byli sobie winni i dobrze, że zginęli, bo mogli wyrosnąć na złych ludzi. Nigdy nie zapomnę tego reportażu. Cały czas zastanawiam się, co ta kobieta ma w głowie, bo każdy normalny człowiek wie, że Trynkiewicz, to bestia.
Pozostałe reportaże również jeżą włos na głowie. Pokazują obraz Polski, w której nie chce się mieszkać. Kolesiostwo, zamiatanie istotnych spraw pod dywan, chronienie złoczyńców, a nie ofiar. O tym wszystkim i wiele więcej można przeczytać dzięki temu, że Justyna Kopińska dziennikarstwo śledcze ma w małym paluszku. Odkrywa absurdy, od których nasz kraj aż kipi. Gdzie w tym wszystkim miejsce dla człowieka pragnącego sprawiedliwości. Te reportaże pokazują, że próżno jej szukać.
Boli wszystko. Samobójstwa, znęcanie się nad dziećmi i młodzieżą w szpitalu psychiatrycznym, działalność siostry Bernadetty, przekręty w więzieniach... długo by wyliczać. Jeśli chcecie otworzyć oczy, a nie je odwracać, zachęcam do lektury. Czytajcie!
Wydawnictwo Świat Książki
Stron 232
Komentarze
Prześlij komentarz