Posty

"Ja to ktoś inny. Septologia 3 - 5" Jon Fosse

Obraz
8/10         Po niebywale wciągającej książce "Drugie imię", będącej pierwszą i drugą częścią septologii Jona Fossea, miałam ogromną przyjemność zanurzyć się (tak! zanurzyć! słowo "przeczytać" nie oddaje tego stanu) w tomach trzecim, czwartym i piątym. Autor zebrał je razem i zatytułował "Ja to ktoś inny".      Od wydarzeń z poprzedniej części minęła dosłownie chwila. Zbliża się Boże Narodzenie i przyjaciel Aslego wybiera obraz dla swojej siostry. Na każde święta obdarowuje ją dziełem stworzonym przez sąsiada. W tym roku decyduje się na dwie przecinające się linie, ale Asle z jakiegoś powodu nie chce rozstawać się z tym obrazem.      Również, jak co roku, malarz zawozi swoje dzieła do galerii w mieście. Chce też odwiedzić swojego imiennika i sobowtóra, który w ciężkim stanie przebywa w szpitalu. W międzyczasie snuje opowieść o czasach kiedy był młody. Wspomina skomplikowane relacje z rodzicami, trudności w szkole, początki al...

"Wszystkie moje rewolucje" Négar Djavadi

Obraz
6/10      Powieść Négar Djavadi pt. "Wszystkie moje rewolucje" wzięłam w ciemno, bez zastanowienia i jakichkolwiek oczekiwań. Okazała się niezwykle poruszająca książką, w której historia bohaterki splata się z burzliwymi wydarzeniami politycznymi i społecznymi XX i XXI wieku.     Główna bohaterka, Iman, dorasta w Paryżu jako córka irańskich imigrantów. Choć wychowuje się we Francji, jej tożsamość rozdarta jest między dziedzictwem przodków, a zachodnimi wartościami, które nie zawsze okazują się tak otwarte, jak mogłoby się wydawać. Iman jest queerową kobietą, która musi mierzyć się z poczuciem obcości - zarówno w rodzinie, jak i społeczeństwie. Opowieść o sobie i przodkach snuje w poczekalni kliniki leczenia niepłodności.      Djavadi stosuje dynamiczny, fragmentaryczny styl, w którym teraźniejszość miesza się ze wspomnieniami, a narracja skacze między różnymi momentami życia bohaterki. Język powieści jest surowy, można powiedzieć, że b...

"Agnes Sharp i morderstwo w Sunset Hall" Leonie Swann

Obraz
5/10      Po bardzo słabej "Sprawiedliwości owiec" dałam szansę autorce Leonie Swann, na zatarcie złego pierwszego wrażenia i wywołanie zachwytu książką "Agnes Sharp i morderstwo w Sunset Hall". Niestety i tym razem nie udało się rzucić mnie na kolana, ale było odrobinę lepiej niż poprzednio.      Seniorka Agnes wraz z grupą mieszkających z nią przyjaciół, stara się rozwiązać kryminalną zagadkę. W okolicy wydarzyło się zdecydowanie za dużo morderstw, żeby siedzieć w domu i popijać herbatę. Tym bardziej, że do jednej zbrodni doszło pod dachem Sunset Hall. Emeryci pomimo swoich ułomności związanych z wiekiem, rozpoczynają śledztwo, mając do pomocy żółwicę Hettie i psa imieniem Brexit.       Pomimo, iż ten kryminał okazał się lepszy od owczej opowieści, nie polubię się z książkami Leonie Swann. Nie odpowiada mi styl, tempo akcji i przede wszystkim humor. Naprawdę chciałam się pośmiać albo chociaż kilka razy uśmiechnąć. Niestety nie u...

"Sen o okapi" Mariana Leky

Obraz
4/10     Recenzję powieści "Sen o okapi" Mariany Leky zacznę nietypowo, bo od krótkiej historyjki ze mną w roli głównej. Jak może niektórzy z Was wiedzą, a jeśli nie wiedzą, to właśnie się dowiadują, razem z moim serdecznym przyjacielem @mr.qulturalny prowadzimy Dyskusyjny Klub Książki. Wiąże się to z tym, że mam dość duży wpływ na to, jakie książki będziemy czytać i omawiać. Zachęcona pozytywnymi opiniami, wysoką oceną i wszechobecnym zachwytem uznałam, że "Sen o okapi" będzie doskonałym wyborem. Oczywiście powiedziałam naszym klubowiczkom i klubowiczom, że jest to hit i będą zachwyceni. I co się okazało? Że jednak niekoniecznie...      O czym jest powieść? Postaram się choć trochę nakreślić fabułę, aczkolwiem ja tam większego sensu nie widzę. Babcia Luizy, Selma, miewa prorocze sny. Zawsze kiedy śni jej się okapi, ktoś z wioski umiera. Kobieta ma wieloletniego przyjaciela, który chciałby wyznać jej miłość, ale nie potrafi. Dziewczynka również ma ko...

"Ostatni taniec" Przemysław Piotrowski

Obraz
9/10      Luta Karabina powraca w "Ostatnim tańcu" Przemysława Piotrowskiego! Radość z czytania przesłaniał smutek, ponieważ jest to trzeci tom trylogii. Już tęsknię za tą niezwykłą kobietą.      Jak długo będzie trwała walka o spokój i bezpieczeństwo dzieci? Luta nigdy się nie poddaje. Za życie Franka i Weroniki jest w stanie oddać wszystko. Z Rosjanami nie ma żartów, a to właśnie oni przetrzymują dzieci. Na szczęście kobieta nie jest sama. Z pomocą przychodzą przyjaciele z elitarnej Jednostki Wojskowej Komandosów. Wygrać z tak bezwzględnym przeciwnikiem mogą tylko najlepsi.      Brawa dla autora za osadzenie historii w trudnym politycznie okresie. Za chwilę Rosjanie zaatakują Ukrainę, a Luta ma zlecenie zamordowania przewodniczącego Komitetu Wojskowego NATO przebywającego na terenie Polski. Można sobie wyobrazić, jakie konsekwencje miałoby to dla naszego kraju. Ale czym jest zdrada narodu w porównaniu z ocaleniem dzieci. Dla każ...

"Nasze podmorskie żony" Julia Armfield

Obraz
6/10      Co pchnęło mnie w stronę debiutanckiej powieści Julii Armfield "Nasze podmorskie żony"? Jest kilka czynników. Ciekawa okładka, brytyjskie pochodzenie autorki, intrygujący tytuł, tematyka LGBTQ+, a także chęć wyjścia ze swojej strefy komfortu i przeczytania horroru, który to gatunek jest dla mnie równocześnie przerażający i przyciągający.      Miri i Leah tworzą kochającą się parę. Wszystko układa się dobrze do momentu, kiedy Leah (biolożka morska) wyrusza ma badania w głąb oceanu. Łódź podwodna, na której znajduje się kobieta w towarzystwie kolegi i koleżanki z pracy, ulega awarii i osiada na dnie oceanu. Miri obawia się, że ukochana żona nie wróci z wyprawy. Kiedy jednak wraca, radość nie trwa długo. Z Leah dzieje się coś bardzo niepokojącego.      Na okładce przeczytacie, że książka to połączenie romansu z horrorem. Ja nie znalazłam w niej ani jednego (tutaj akurat się cieszę, bo z romansami mi nie po drodze), ani drug...

"Mój mały zwierzaku" Marieke Lucas Rijneveld

Obraz
8/10      Trudno zebrać myśli. Trudno ubrać w słowa emocje towarzyszące mi podczas czytania powieści "Mój mały zwierzaku" Marieke Lucasa Rijnevelda. Zrozumieją mnie tylko Ci, którzy mają tę lekturę za sobą.      Witajcie w holenderskim gospodarstwie specjalizujacym się w hodowli krów. Mieszka tutaj czternastoletnia dziewczynka, jej ojciec oraz starszy brat. Często odwiedza ich czterdziestodziewięcioletni weterynarz. Dba o zdrowie zwierząt, a przy okazji "zakochuje" się w nastolatce. Ów pan ma żonę i dwóch synów, co nie przeszkadza mu w snuciu fantazji o fizyczności z dziewczynką... i wcielaniu ich w życie.      Książka to monolog pedofila, w którym kropku na końcu zdania zdarzają się dość rzadko. Ale co tam kropki, kiedy mamy do czynienia z takim tekstem! Uczucia i pragnienia dojrzałego mężczyzny w stosunku do dziecka, wzbudziły przede wszystkim moje obrzydzenie. A jednak nie wszystko w tej powieści jest takie oczywiste. Dziewczyn...